Mama osoby chorej na schizofrenię, podróżująca seniorka

Zofia

Kiedy moja córka zachorowała, ja sama przypłaciłam jej chorobę stanem depresyjnym. Nie mogłam spać, czułam zmęczenie i ciągłą presję. „Kobieta, która ma chorego domownika, powinna siedzieć w domu i poświęcić się dla dobra rodziny” – słyszałam od otoczenia. A nawet jeśli nie słyszałam, to widziałam to w ich spojrzeniach, kiedy zdarzało mi się głośno pomarzyć, co by było, gdyby…

Zwłaszcza jeśli tym domownikiem jest dziecko. Całe życie marzyłam o podróżach i wbrew wszystkiemu postanowiłam zrealizować to marzenie. Zapisałam się na Uniwersytet Trzeciego Wieku i do koła PTTK. Zwiedzam Polskę, kiedy tylko mogę.

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry