Osoba z doświadczeniem niepełnosprawności

Marcin

Jak ludzie reagują na niepełnosprawność? Strachem. Niepewnością. Obawą, że mogą palnąć coś nietaktownego. Są też tacy, którzy po prostu zachowują się nietaktownie. „Kaleka”, „ułomek”, „inwalida” – te określenia, choć będące już na szczęście w mniejszym stopniu w obiegu, to wciąż jeszcze nie wyszły z naszego języka. Kiedyś od jednego z radnych usłyszałem określenie o szkole integracyjnej: „dobrze, że jest taka szkoła dla dzieci z defektami”, a gdy na policji zgłosiłem, że ktoś bez uprawnień zajmuje miejsce parkingowe przeznaczone dla osób z niepełnosprawnościami, usłyszałem, że jestem roszczeniowy, bo oni zajmują się poważnymi sprawami. Nie do wiary? A jednak… 

Czy ktoś chce się zamienić? Tu nie chodzi o litość ani o specjalne przywileje. Ale o świadomość. Świadomość tego, że niepełnosprawność to nieustanna walka z ograniczeniami swojej fizyczności, ale też niestety z gettem wykluczeń, w które intencjonalnie bądź nieintencjonalnie próbuje nas włożyć społeczeństwo. Chodzi o to, by się nie dać. By co dzień wykuwać przestrzenie swojej godności realizującej się w niezależności i wolności. O niezależności i wolności jest ta opowieść.

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry