Osoba aseksualna i niebinarna

Kinga

Słyszeliście kiedyś o czymś takim jak „aseksualność”? Nie? A „niebinarność”? Też nie? A chcecie się dowiedzieć? Jeśli tak – to trafiliście idealnie, bo ja właśnie jestem kwintesencją obu tych pojęć! 

Słowem wstępu o aseksualności – to trwały, częściowy lub całkowity brak pociągu seksualnego. Tak, mam prawie 22 lata i libido 70-latki, czy jest w tym coś złego? Absolutnie nie. A może to choroba? Absolutnie nie! A może Wy też się tak czujecie, a nie znacie nikogo takiego w swoim otoczeniu i czujecie się jak jakiś kosmita? Niezależnie od odpowiedzi, chętnie z każdym o tym porozmawiam w ramach mojego rozdziału dotyczącego właśnie tego zagadnienia. No dobra, a co z tą niebinarnością? Od dziecka próbowano mnie wciskać w różowe dziewczęce ubranka, namawiać do zabawy z dziewczynkami i zachowywania się, jak na dziewczynkę przystało, co ciągle spotykało się z odpowiedziami z mojej strony: „Nie, bo nie!”, „Nie, bo nie lubię!”, „Ale ja wolę dinozaury od lalek!”. Już wtedy przyklejono mi łatkę „chłopczycy”, co wcale mi nie przeszkadzało, a wręcz było dla mnie komplementem! 

A dzisiaj macie okazję porozmawiać z żywym przykładem takiej osoby, której ja musiałam szukać w odmętach internetu. A, no i nie ma dla mnie tematów tabu.

Moje książki

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry