Pacyfistka

An

Nauka historii, już od czasów podstawówki, była dla mnie męką. Nie tylko z powodu trudności w zapamiętaniu dat, ale z powodu moralnych dylematów. Historia ludzkości to historia walk i wojen. Im jestem starsza, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że pacyfizm to pogląd utopijny, to wręcz mrzonka. Ludzkie cywilizacje prześcigają się w zbrojeniach, a o sile narodu decyduje jego potęga militarna. Ta przykra świadomość nie zmienia jednak moich przekonań i globalnie to pewnie niewiele zmienia, ale w moim mikroświecie to nadal najwyższa wartość. Jako żywa książka „Pacyfistka”, polecam klasyczną książkę Honoraty Zapaśnik pt. „Wojna jest zawsze przegrana”. 

A Ty co o tym myślisz? Porozmawiajmy pokojowo.

Moje książki

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry