
Agnieszka
Kiedy dowiedziałam się, że moja córka jest lesbijką, pierwszą myślą było – nie będzie mieć dzieci. A ja nie będę mieć wnuków. Drugą – a niby dlaczego nie? Razem 30 sekund, tyle zajęło mi zaakceptowanie „inności” mojego dziecka. Od początku przyjęłam zasadę mówienia wprost, dzięki czemu zostałam przez otoczenie zasypana dobrymi radami. Najlepsza: wyślij ją do zamkniętej szkoły prowadzonej przez zakonnice. Odebrałam też masę wyrazów współczucia – MUSISZ być nieszczęśliwa! Nie muszę. Podobnie moja córka nie musi mieć dzieci, chociaż jeśli będzie chciała, to świetnie. Masz jeszcze jakieś pytania? Chętnie na nie odpowiem!
