
Iwona
Zanim mnie poznasz, pewnie masz już w głowie mój obraz i swój komentarz do niego:
„To nie jest kobiece”.
„Po co jej takie mięśnie?”.
„Lepiej by…”.
Słyszałam to wszystko, a nawet więcej.
Wyobraź sobie, że za tym obrazem jest jednak coś więcej niż wygląd.
Jest dyscyplina, codzienna praca i wybór drogi, która nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem. Moja historia to opowieść o przełamywaniu schematów, o ciele, które nie wpisuje się w oczekiwania, i o sile – tej widocznej i tej, której nie widać, bo czasem największą odwagą jest bycie sobą.
